Pewnego październikowego dnia, Kuba kręcił się wokół własnej osi, stracił równowagę, upadł i leciała mu z nosa krew.
Poniżej Lidia zilustrowała całe to wydarzenie. Dla mnie zaskakująca jest symbolika tych rysunków i osobiście zgadzam się z ta interpretacją.
Z tego też powodu uważam, że dzieci to prawdziwi artyści, są szczere w wyrazie, niezmanierowane, a rysunkowy zapis ich myśli jest niezwykle trafny.
Ten szkic przedstawia Kubę kręcącego się dookoła siebie.

Poniższy rysunek przedstawia moment, kiedy Kubie leciała krew z nosa.

A tutaj już było po wszystkim.

Poniżej kilka rysunków Lidii.


A to zdjęcie rysunku jest tylko dlatego, że bardzo spodobało mi się jak Lidia opisała, to co on przedstawia.
Na moje pytanie: "Co to jest?" - (spodziewałam się odpowiedzi "kwiatek")
usłyszałam: "to jest serduszkowy domek, tylko że kwiatkowy z wiatraka."
